środa, 6 lipca 2011

[*]

Zdecydowanie jeden z najgorszych dni.. Wreszcie dotarłam do domu po całej uroczystości pogrzebowej i chwili odstresowania się ze znajomymi.. Pogrzeb był naprawdę piękny. Większość nauczyciel, spora część uczniów, rodzina.. wszyscy w jakiś sposób przeżyli tę ceremonię. Dopiero dzisiaj tak naprawdę zdałam sobie sprawę z tego, że Alicja nie żyje.. [*]

Może wieczorem coś napiszę, chociaż nie wiem czy dam radę dzisiaj myśleć o czymś zupełnie innym .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz